Masthead header

oczekiwania

Troszkę przewrotnie bo nie napiszę nic o Waszych oczekiwaniach ale napiszę parę słów o tym czego powinniście oczekiwać i na co powinniście zwracać uwagę przy poszukiwaniach fotografa ślubnego. Starałem się pisać krótko ale ważnych kwestii jest tak dużo że krótko chyba nie będzie… Ale jeśli wytrwacie do końca niniejszego tekstu to mam nadzieję że będziecie mogli podjąć bardziej świadomą decyzję.

Na początek załóżmy na potrzeby niniejszego tekstu że poszukujecie świadomie, macie jako takie pojęcie o efekcie który chcecie uzyskać i jesteście w stanie poświęcić trochę czasu i zaangażować się w poszukiwania.

Zanim przejdę do sedna to jest jedna bardzo dobra dla Was wiadomość- fotografia ślubna w Polsce stoi na bardzo wysokim poziomie, myślę że jesteśmy w światowej czołówce a co za tym idzie można znaleźć u nas ofertę za którą na tzw. zachodzie trzeba by wyłożyć podobną kwotę ale w euro a nie w złotówkach. Coraz częściej wykonuję zlecenia parom mieszkającym i pracującym za granicą- reakcja ich współpracowników a niejednokrotnie szefów na nasze książki ślubne jest genialna- w skrócie- z reguły „szczęka im opada” bo większość z nich widzi taki poziom po raz pierwszy. I nie piszę tego żeby się chwalić- wiem od kolegów i koleżanek z branży że mają podobne przykłady. Ale do rzeczy…

Jak szukać fotografa?

– na początek strzelę sobie trochę w stopę, trafiliście bowiem na moja stronę www, a ja szczerze napiszę że najlepszym sposobem pozostaje niezmiennie polecenie- jeśli macie znajomych którzy znaleźli fotografa z którego usług byli zadowoleni, widzieliście rezultat i Wam się podobał to sprawa wydaje się załatwiona. Dodatkowo macie informacje z pierwszej ręki o samej osobie- jakie ma podejście, jak się dogadywali w trakcie reportażu czy sesji plenerowej, w skrócie czy „nadawali na tych samych falach”. Nie będzie przesadą jeśli napiszę że pewnie ponad 80% zleceń wykonuje z polecenia. 

– strony www- tutaj jest kilka elementów na które warto zwrócić uwagę. Po pierwsze nie kierowałbym się tylko tzw. portfolio- z reguły jest to kilkanaście/kilkadziesiąt najlepszych zdjęć z różnych uroczystości, zdarzają się zdjęcia z warsztatów czy sesji z modelami. To czego potrzebujecie to wysokiej jakości materiału z całego dnia- kilka choćby super artystycznych ujęć nie załatwi sprawy. Fundamentalną sprawą jest obejrzenie całego reportażu (najlepiej kilku), każdy poważnie traktujący swoją pracę fotograf powinien bez problemu udostępnić wam link do galerii internetowej czy bloga. Następna kwestia jest taka, że nie spotykacie się z wykonawcą osobiście i nie do końca wiecie czy będzie między wami ta „chemia” która ma też niebagatelny wpływ na końcowy rezultat.

– lokalny rynek usług fotograficznych, czyli tzw. zakłady fotograficzne. Plusy- fizycznie istniejący punkt w którym można się umówić na rozmowę, prezentację czy później odbiór zlecenia. Możliwość rozmowy w cztery oczy i obejrzenia albumów/książek. Minusy- niestety dla dużej części zakładów fotografia ślubna jest tylko jedną z pozycji w cenniku, i dużo tzw. „zakładów z tradycjami” trochę jakby zatrzymała się w czasie jeśli chodzi o fotografię ślubną. A nikt nie chciałby mieć takich samych ujęć studyjnych czy plenerowych jak rodzice… Polecam jednak zrobić rozeznanie na lokalnym rynku.

– targi ślubne- myślę że ciekawa opcja na zapoznanie się z trendami ślubnymi i możliwość podglądnięcia albumów i fotoksiążek. Jest to też okazja jedyna w swoim rodzaju na poznanie rynku jeśli chodzi o przedział cenowy za fotografię ślubną. O czym trzeba pamiętać- w większości przykładów widzimy najlepsze zdjęcia i najpiękniejsze albumy i książki. Rzadko mamy okazję zobaczyć całość reportażu- takiego jaki dostalibyście w efekcie współpracy, znów przypomnę o tym żeby poprosić o przykładowe galerie/albumy z całego reportażu. Wielu fotografów proponuje też rabaty w razie podpisania umów na targach, tutaj chyba bym się wstrzymał, sprawdził stronę www i podjął decyzję na chłodno w późniejszym terminie.

Na co zwrócić uwagę/o co pytać tak żeby uniknąć nieporozumień i rozczarowań?

– kto pyta nie błądzi i zgodnie z tym porzekadłem proponuję zadawać pytania wszelakiego typu, nawet te najprostsze, wydawałoby się oczywiste.

-co dostaniecie w pakiecie za który płacicie- czyli czy będą to dokładnie takie albumy/książki jakie oglądacie na spotkaniu.

– ilość zdjęć- jaka będzie ostatecznie ilość zdjęć które dostaniecie, ile z nich będzie po całkowitej obróbce/retuszu. Standardem w branży jest przedział 300-500 zdjęć, niektórzy fotografowie sprzedają dodatkowe pakiety zdjęć, inni dorzucają gratis zdjęcia z sali po wstępnej obróbce. Warto także wiedzieć w jakiej rozdzielczości dostaniecie materiał na płycie/pen drivie, i czy nie będzie on dodatkowo zabezpieczony (np. znakiem wodnym). Ja mam tutaj swoją politykę, ale to nie o mnie artykuł… Dlatego warto zapytać.

– kto będzie waszym fotografem ślubnym? Wbrew pozorom jest to dość ważne pytanie które powinno paść. Szczególnie jeśli cena jest bardzo atrakcyjna to powinna Wam się zaświecić lampka ostrzegawcza. Zdarza się wysyłanie podwykonawców których poznajecie w dniu ślubu.

– czy fotograf odbył kurs liturgiczny i posiada zaświadczenie? Zaświadczenie z kurii o odbytym szkoleniu jest teoretycznie wymagane. W praktyce mało który ksiądz o to zapyta, ale profesjonalista powinien takowe posiadać bo pewnie nie chcielibyście niespodzianek na własnym ślubie

To tylko kilka kwestii na które warto zwrócić uwagę, jeśli mielibyście jakieś pytania na które mógłbym znać odpowiedź z racji kilku ładnych lat w branży ślubnej, to nie wahajcie się i korzystajcie z formularza kontaktowego.

Pozdrawiam, życzę trafionych wyborów i przede wszystkim zadowolenia z rezultatów.

Wojtek.

M o r e   i n f o